01.01.1970, g. 01:00
vs
Do meczu pozostało:
-19394dn.-15godz.-8min.
1 X 2 Odbierz 630 zł i typuj na eFortuna.pl Zarejestruj konto
Transmisja na żywo

Jaki piłkarz najbardziej rozczarował podczas mistrzostw?

Jak wiadomo, bardzo duża liczba piłkarzy, którzy mieli być liderami swoich reprezentacji i doprowadzić je do sukcesu na Mistrzostwach Świata w Katarze zagrało zdecydowanie poniżej oczekiwań.

Kevin De Bruyne

Lider Belgów, a także Manchesteru City zawiódł na całej linii. Kevin De Bruyne już podczas meczów fazy grupowej w jednym z wywiadów stwierdził, że reprezentacja nie ma szans na zdobycie złotych medali na Mistrzostwach Świata w Katarze, ponieważ piłkarze są już zbyt starzy i swoją szansę na tytuł stracili w 2018 roku. Warto przypomnieć, że na mundialu w Rosji zajęli trzecie miejsce. Nie powinny paść takie słowa z ust lidera reprezentacji. Nie można zapomnieć, że Kevin De Bruyne i Thibaut Courtois nie rozmawiają ze sobą od lat z powodów prywatnych. Ponadto po przegranym meczu z Maroko Jan Vertonghen wypowiedział w wywiadzie słowa, po których w szatni doszło do poważnej kłótni, pomiędzy nim a Edenem Hazardem i Kevinem de Bruyne. Sytuacja była napięta do tego stopnia, że rozdzielać kolegów musiał Romelu Lukaku. Koniecznie trzeba zdawać sobie sprawę, że gra Kevina De Bruyne nie przypominała tej z boisk Premier League. Lider Manchesteru City nie dostrzegał bowiem kolegów z reprezentacji na wolnych pozycjach. Zanotował również mnóstwo niecelnych podań.

Romelu Lukaku

Jest to kolejny belgijski piłkarz, który zawiódł na Mistrzostwach Świata w Katarze. Oczywiście po kontuzji nie wrócił jeszcze do pełnej dyspozycji. Belgowie wygrali w pierwszej kolejce spotkań z Kanadą 1:0, jednak według znacznej większości kibiców z całego świata to drużyna z Ameryki Północnej była w tym dniu lepszym zespołem. W drugiej kolejce aktualni Mistrzowie Świata przegrali z Maroko 0:2, jednak mieli jeszcze szansę na awans. W ostatnim meczu musieli wygrać z Chorwacją lub liczyć, że w przypadku remisu Kanada wysoko wygra z Maroko. Koledzy w drugiej połowie stworzyli Romelu Lukaku trzy stuprocentowe sytuacje bramkowe. Napastnik, który nawet nie jest w pełni dyspozycji, powinien je wykorzystać.

Federico Valverde

Gwiazda Realu Madryt i hiszpańskiej La Liga miała poprowadzić Urugwaj przynajmniej do strefy medalowej. Koniecznie trzeba zdawać sobie sprawę, że drużyna z Ameryki Południowej na papierze miała jeden z najmocniejszych składów. Tworzyli pewnego rodzaju mieszankę młodości z doświadczeniem. Niestety w pierwszej kolejce tylko zremisowali z Koreą Południową 0:0. W drugim meczu fazy grupowej przegrali z Portugalią 0:2. W ostatnim meczu wygrali z Ghaną 2:0, ale już od 30 minuty praktycznie bronili wyniku. W drugim meczu drużyna z Azji niespodziewanie wygrała z rezerwami Portugalii po bramce w doliczonym czasie gry i niespodziewanie. Wyeliminowała Urugwaj z Mistrzostw Świata. Korea Południowa zakończyła grupę z 4 punktami i bilansem bramkowym 4:4, a Urugwaj 2:2. Federico Valverde w ogóle nie przypominał piłkarza grającego w La Liga i zdobywającego fantastyczne bramki dla Realu Madryt. Urugwajczycy nie wykorzystali potencjału genialnego pokolenia piłkarzy. Na kolejnym mundialu nie zagrają już: Luis Suárez, Edinson Cavani czy José María Giménez.

Śledziłeś mundialowe zmagania i czekasz na więcej? Sprawdź typy na dzisiaj.

W Polsce korzystanie z usług nielegalnych bukmacherów jest zabronione i wiąże się z konsekwencjami narażenia się na kary pieniężne i odpowiedzialność karną. Zakłady można obstawiać wyłącznie u operatorów posiadających zezwolenie Ministerstwa Finansów. Hazard uzależnia i nie należy czynić z niego sposobu na życie.

Betfan to legalny polski bukmacher internetowy. Zakłady wzajemne urządzane przez spółkę BetFan sp. z o.o. przez sieć Internet przyjmowane są na stronie internetowej Spółki pod adresem www.betfan.pl na podstawie zezwolenia Ministerstwa Finansów z DNIA 29 PAŹDZIERNIKA 2018 R. NR PS4.6831.3.2018.


Share

Człowiek orkiestra, szara eminencja PSGOnline.pl W przeszłości twórca jednej z pierwszych stron poświęconych Paris Saint-Germain.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.