Ciekawe informacje docierają do mediów. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy Chelsea ostatnich lat otwarcie przyznał w wywiadzie, że PSG regularnie kontaktowało się z nim w sprawie transferu. On był jednak zdeterminowany, aby przyjąć ofertę Realu Madryt co niejako przyczyniło się do zakończenia jego kariery.
Autor: Wojciech Jagodziński
W ostatnim czasie media obiegła bardzo niepokojąca dla PSG informacja. Jasno wynika z niej, że Senny Mayulu odrzucił możliwość przedłużenia kontraktu z klubem. To spowodowało lawinę plotek o jego możliwym odejściu. Teraz do walki o jego podpis miał przyłączyć się kolejny zespół.
Bradley Barcola to bez wątpienia jeden z największych wygranych kontuzji Ousmane’a Dembele. W czasie jego nieobecności w czterech meczach zanotował dwie bramki i asystę będąc ważną postacią drużyny. To spowodowało, że w głowie trenera „zakwitł” pomysł. Bardzo dziki pomysł.
„Stara Dama” wciąż czuje ogromne rozczarowanie, że nie udało jej się dojść do porozumienia z PSG w sprawie transferu Randala Kolo Muaniego. Francuz zanotował tam solidny okres, jednak po wypożyczeniu wrócił do Paryża. Kluby się nie dogadały i ostatecznie trafił na kolejne wypożyczenie do Tottenhamu. Po sezonie Juventus chce jednak spróbować ponownie.
Od kilku lat PSG na rynku transferowym działa bardzo rozsądnie. Płaci zgodnie z wycenami, stawia na młodzież i zdobywa szacunek innych graczy na rynku. Teraz jednak chcą wykonać ruch „ekstra” i w tym celu mają być w stałym kontakcie z otoczeniem supergwiazdy Manchesteru City – twierdzi francuski „Sport”.
Bradley Barcola stał się najskuteczniejszym zawodnikiem w spotkaniach z Le Havre. Przed sobotnim spotkaniem miał on trzy gole, teraz ma ich już cztery i jest samodzielnym liderem klasyfikacji. Po meczu przyznał, że dużo w tej sytuacji dały mu wypracowane z zespołem automatyzmy i znajomość z zawodnikami.
Skuteczności brakowało, jednak udało się strzelić jedną bramkę ekipie Le Havre. To ona ostatecznie zaważyła na tym, że PSG opuszczało północną Francję w dobrych humorach. Luis Enrique uważa, że najważniejszy jest wynik. Nie jest jednak zadowolony ze skuteczności drużyny. Uważa, że powinniśmy wygrać wyżej.
Choć zwycięstwo jest skromne to jednak wciąż są to trzy punkty. Przyznać trzeba aczkolwiek otwarcie, że to spotkanie mogło mieć zupełnie inny przebieg. Zarówno PSG jak i gospodarze mieli swoje szanse, ostatecznie o wszystkim zadecydowało trafienie Bradleya Barcoli z końcówki pierwszej połowy.
Luis Enrique spotkał się z dziennikarzami przed rewanżowym spotkaniem z AS Monaco w ramach 1/16 finału Ligi Mistrzów. Co miał do powiedzenie trener?
Z pewnością nie takiej reakcji ze strony Seeny’ego Mayulu spodziewało się PSG. Francuz otrzymał propozycję nowego kontraktu z klubem, który został odrzucony. Wszystko rozbija się, jak można się domyślić, o pieniądze. Na razie rozmowy stoją w martwym punkcie.