Real od dłuższego czasu aktywnie działa na rynku transferowym przygotowując się do letniej ofensywy. Ich głównym celem był Vitinha, jednak gdy stało się jasne, że jego odejście jest mało prawdopodobne, zmienili front. Teraz celują w innego pomocnika PSG.
Autor: Wojciech Jagodziński
Zawodnikiem PSG jest on co prawda od letniego okna transferowego. Było to jednak wypożyczenie, które w lipcu zmieni się w transfer definitywny. Doniesienia rzecznika Stade Tunisien ostatecznie się potwierdziły.
Gabriel Moscardo to jeden z pierwszych transferów ery Luisa Camposa. 20-letni obecnie Brazylijczyk nie zadebiutował jeszcze w PSG. Z lekką nutą grozy wspomina jednak o kulisach podpisania kontraktu. Kontraktu, który w ogóle mógł nie dojść do skutku!
Gabriel Moscardo dołączył do PSG w 2024 roku. Nie było mu jednak wciąż dane zadebiutować w stolicy Francji. Na razie ogrywa się na wypożyczeniach o czym wspomina w rozmowie z brazylijskimi mediami. Nie zabrakło też ciepłych słów w stronę samego dyrektora sportowego. Moscardo trafił do PSG z ekipy Corinthians w trakcie letniego okna transferowego w 2024 roku. Sowicie za niego zapłacono, bowiem jest to kwota 20 milionów euro. Ciężko powiedzieć, aby się ona spłacała. Obecnie wyceniany jest na nieco poniżej 7 milionów euro i nie było mu dane zadebiutować w PSG. Gdy dołączył do paryżan szybko stało się jasne, że…
Choć brakuje oficjalnych informacji w tej sprawie to rąbka tajemnicy miał uchylić rzecznik Stade Tunisien, jego wciąż obowiązującego klubu. Jego zdaniem PSG aktywowało klauzulę wykupu Khalila Ayariego – 21 letniego Tunezyjskiego talentu.
Paryżanie słusznie uważani są za jeden z lepszych klubów w kontekście szkolenia młodzieży. Wielu jej zawodników regularnie gra w ligach TOP5. Niedługo dołączyć do tej listy może kolejny, który właśnie dołączył do Olympique Lyon.
PSG przez słabą drugą część fazy ligowej Ligi Mistrzów wypadło poza TOP8. O awans będzie musiało bić się w play-offach, gdzie naszym rywalem będzie AS Monaco. Ekipa z Księstwa nie jest zadowolona z tego losowania.
Jego wejście na boisko dało impuls drużynie co ostatecznie przełożyło się na zwycięstwo. Tak się wraca po kontuzji! Po meczu Lee podziękował za zaufanie i ogromną pomoc ze strony klubu.
Styl to jedno, wynik drugie. Na szczęście tym razem los uśmiechnął się do nas i pomimo osłabienia odwróciliśmy losy spotkania wygrywając ze Strasburgiem 2:1. Luis Enrique liczy, że to poprawi nastroje w zespole.
Nie było to łatwe spotkanie, bez wątpienia. RC Strasbourg miał swoje argumenty, miał szanse, jednak w ostatecznym rozrachunku lepsze okazało się PSG. Taka jest właśnie piłka nożna.