W ostatnim czasie media obiegła bardzo niepokojąca dla PSG informacja. Jasno wynika z niej, że Senny Mayulu odrzucił możliwość przedłużenia kontraktu z klubem. To spowodowało lawinę plotek o jego możliwym odejściu. Teraz do walki o jego podpis miał przyłączyć się kolejny zespół.
Senny to zaraz obok Warrena Zaire-Emery’ego przykład na to, że PSG potrafi szkolić i wprowadzać piłkarzy do pierwszego zespołu. Przez lata było to niewykonalne przez politykę i decyzyjność w klubie. Gdy dołączył do niego Luis Enrique wszystko się zmieniło. To on dał mu zadebiutował w styczniu 2024 roku i im mijało więcej czasu tym zdobywał większe zaufanie szkoleniowca. W sezonie 24/25 był już ważną postacią zespołu, podobnie do tego trwającego obecnie.
Nic więc dziwnego, że PSG zaczęło rozważać możliwość przedłużenia umowy. Obecna wygasa w czerwcu 2027 i klub chciał zabezpieczyć się na możliwość jego odejścia. Problem w tym, że sam zawodnik stawia zaporowe warunki. Chodzi o gażę, którą miałby otrzymywać. Różnice były tak duże, że rozmowy stanęły w miejscu. To napędziło falę plotek o jego potencjalnym odejściu. Najwięcej mówi się o Premier League, gdzie o jego usługi starać się mają Chelsea i Arsenal. Do tej dwójki dołącza jednak kolejny gigant.
Jak podaje Ekrem Konur na łamach CaughtOffside – usługami młodego Francuza interesuje się również Manchester City. Anglicy szukają zawodników, którzy w przyszłości mogą stanowić o sile zespołu. Jednym z nich ma być Senny Mayulu, którego fanem ma być sam Pep Guardiola. Jeśli rozmowy z PSG nie pójdą do przodu to bardzo prawdopodobne jest, że któryś z tych zespołów rozpocznie z nim negocjacje.
Do tej pory wychowanek PSG rozegrał dla pierwszego zespołu 72 mecze w których zdobył 11 bramek i 9 asyst. Portal Transfermarkt wycenia go na kwotę 40 milionów euro.
