Poprzedni sezon był najlepszym w jego dotychczasowej karierze. Luis Enrique w niego uwierzył a ten odpłacił się kapitalną grą. Teraz jednak pojawiają się zgrzyty co może wkrótce oznaczać jego nieuchronne odejście. Zainteresowany ma być lider Premier League.
Po dołączeniu do PSG wiele osób wyśmiewało ten transfer. „Zmienił szpitale w Barcelonie na te w Paryżu” – dało się słyszeć szerokim echem. Francuz jednak przyszedł i praktycznie w ogóle nie trapiły go kontuzje. Co prawda potrzebował trochę czasu na poznanie realiów życia i gry we Francji. Kiedy mu się to jednak udało za sezon 2024/2025 zgarnął w pełni zasłużoną Złotą Piłkę. Teraz każdy uważa, że kupno go za 50 milionów to była promocja jak na „Black Friday”.
Tak dobry sezon miał jednak nieco zmienić podejście Francuza. Oczekuje zmiany wynagrodzenia i nowego kontraktu, PSG przystało na rozmowy proponując mu gigantyczne 30 milionów euro rocznie. Jeśli wierzyć doniesieniom medialnym ta oferta została odrzucona. Dembele oczekuje… dwa razy więcej. Takich pieniędzy nikt mu w PSG nie da, bo klub bardzo pilnuje by nie budować kominów płacowych. To może spowodować, że inny klub spełni jego oczekiwania.
Jak podaje Fichajes takim klubem ma być właśnie Arsenal. Anglicy chcą wykorzystać wygasający powoli kontrakt Dembele i zaproponować mu przenosiny na Emirates. Co prawda na razie sam zawodnik nie ma zamiaru zmieniać barw i dobrze czuje się w Paryżu to dalsze trudności z przedłużeniem umowy mogą spowodować, że zmieni zdanie. Portal Transfermarkt wycenia go na kwotę 100 milionów euro.
