Doue jest w kapitalnej formie. Nie umknęło to wychowankowi Olimpique Marsylii, który zwrócił się do niego z ogromną prośbą. Oj chyba oberwie mu się za te słowa.
Mamy w składzie prawdziwy diament, nie ma co do tego wątpliwości. Początkowo zastanawialiśmy się kto wpadł na pomysł wydać na niego 50 milionów euro. Desire za każdym razem na boisku potwierdza, że jest wyjątkowym zawodnikiem i ta kwota to w stu procentach była odpowiednia. Jego technika, luz i poświęcenie powodują, że stał się ulubieńcem tłumów kibiców i samego Luisa Enrique, który nie boi się na niego stawiać.
Francuz odpłaca się najlepiej jak może – liczbami. W ostatnich czterech spotkaniach trzykrotnie trafił do siatki będąc często najjaśniejszym punktem zespołu. Widać, że po kontuzji nie ma już u niego śladu. Okazję do gry przeciwko niemu miał ostatnio Maxime Lopez. Wychowanek Marsylii, który obecnie gra dla Paris FC. Zwrócił się on z prośbą do Francuza w związku ze zbliżającym się meczem o Superpuchar Francji.
Jak podaje „L’Equipe” w korytarzach Parc des Princes doszło do wymiany zdań pomiędzy Lopezem a Doue. Ten pierwszy miał poprosić o to, aby „Nie krzywdził za bardzo Olimpique”. Zapewne miało to mieć wydźwięk humorystyczny, jednak kibice OM długo mu tego nie zapomną. Trzeba pamiętać, że rywalizacja z PSG jest dla nich „świętą wojną” a wszelkie pozytywne komentarze powinno się zostawiać dla siebie. Niemniej jednak pokazuje to jak bardzo Doue jest szanowany w Ligue 1 i Marsylia słusznie powinna się go obawiać.
