Niby mija już tydzień od pamiętnej, katastrofalnej porażki z Realem, echa tego meczu jednak nie cichną, i raczej długo nie przycichną. Wynik, ale również styl w jakim do niego doszło przelał czarę goryczy, PSG zapowiada zmiany, w tym krótkim cyklu przyjrzymy się planowanym w klubie zmianom.
Autor: Wojciech Jagodziński
To koniec, można się rozejść, Real zagra w 1/4 finału. Po meczu rozczarowania i rozgoryczenia nie ukrywał trener paryżan – Mauricio Pochettino.
Wszystkie ostatnie mecze w Ligue 1 przygotowywały zespół do tego momentu. Momentami było ciężko, jednak wszyscy mieli nadzieje, że w drużynie włączy się „tryb Ligi Mistrzów”. Nasz zespół pojechał do Madrytu walczyć o awans do 1/4 finału. Wszyscy czekali jak na szpilkach na te spotkanie, w końcu zabrzmił gwizdek sędziego. Niestety, pomimo niesamowitych emocji, papierowy faworyt do wygrania Ligi Mistrzów odpadł już w 1/8. To jest obraz źle zbudowanej drużyny o zbyt wielkich oczekiwaniach. Czy to koniec Pochettino w Paryżu?
Już w środę ważyć się będą losy Paris Saint Germain w rozgrywkach Ligi Mistrzów, czas na rewanżowe spotkanie z Realem na Santiago Bernabeu. Przed spotkaniem wywiadu portalowi culturepsg udzielił kapitan stołecznych- Marquinhos.
Już jutro podopieczni trenera zmierzą się w Ligue 1 z wysoko notowaną drużyną z Nicei. Przed spotkaniem klubowemu portalowi wywiadu udzielił Mauricio Pochettino, który nie ukrywa, że to spotkanie będzie dobrym przetarciem przed meczem z Realem.
W sobotę podopieczni Mauricio Pochettino wygrali na Parc des Princes z ekipą St-Etienne 3:1. Po meczu klubowej stronie wywiadu udzielili Kylian Mbappe oraz Presnel Kimpembe.
Po kuble zimnej wody, jaki zaserwowali nam piłkarze w spotkaniu z Nantes przyszedł czas na powrót na zwycięzką ścieżkę. Niestety, jak zwykle w lidze, nie miało być to łatwe, goście postawili solidne warunki, a mówimy tutaj o drużynie walczącej o utrzymanie.
Po elektryzującym i pełnym emocji wtorkowym spotkaniu z Realem czas na powrót na ligowe boiska. A co za tym idzie, do naszej marnej gry. Pomimo powrotu trio MNM piłkarzom brakowało pomysłów, a mecz z piątą drużyną Ligue 1 był dla nas trudną przeprawą.
PSG po zimnym kuble wody zaserwowanym przez Niceę w Pucharze Francji liczyło na powrót na zwycięską ścieżkę. Przed ekipą Pochettino było jednak trudne zadanie, wyjazd do mistrza Francji, który jednak jest w sporym kryzysie. Obie ekipy z pewnością liczyły na trzy punkty w tym starciu, te jednak wpadły na konto paryżan, który wypunktował rywali wbijając im aż pięć bramek!
Po wysokim zwycięstwie nad Reims przyszedł czas na poważniejszy sprawdzian, PSG zagrało z Niceą o awans do 1/4 finału Pucharu Francji. Jak zwykle, trzeba przyznać, PSG przynudzało, tym razem jednak szczęście nie dopisało i pożegnaliśmy się z grą i potrójną koroną. To jest kompromitacja.