Kolejne nagrody za sezon 2024/2025 wkrótce trafią w nasze ręce? FIFA zorganizowała już, jak co roku, głosowanie na najlepszą jedenastkę świata. Nominację otrzymały dwie zawodniczki i siedmiu zawodników PSG.
Autor: Wojciech Jagodziński
Grzegorz Krychowiak w przeszłości reprezentował barwy PSG, pewnie większość z was to wie. Teraz, po latach, opowiedział o motywacjach i powodach zmiany klubu.
Paryżanie już jutro zmierzą się na wyjeździe z Lorient w ramach 10. kolejki Ligue 1. Klub na oficjalnej stronie opublikował raport medyczny przed tą rywalizacją. Są powroty! Są też najpewniej nawroty kontuzji.
Paryżanie kontynuują kapitalną passę, którą rozpoczął rok kalendarzowy 2025. Statystyki są pod tym względem jasne – nikt nie wygrywa tyle co my i nikt nie strzela tyle co my. Wniosek jest prosty – jesteśmy najlepsi w Europie! A może i na świecie?
Paryżanie powrócili na zwycięską ścieżkę po tym jak w Brest strzelili trzy bramki i zdobyli upragnione trzy punkty. Ewidentnie naszym zawodnikom pasuje gra przeciwko tej drużynie. Potwierdzają to również statystyki, które są jednoznaczne.
Paryżanie w zeszłą sobotę pokonali na wyjeździe ekipę Brestu 3:0. Dwie bardzo ważne bramki, które otworzyły wynik spotkania, strzelił boczny obrońca – Achraf Hakimi. Po meczu ocenił występ swój oraz kolegów z zespołu.
Portugalski środkowy pomocnik od momentu dołączenia do PSG stał się jej kluczową postacią. Dzięki współpracy z Luisem Enrique wskoczył nie nieprawdopodobny poziom co pokazał w sezonie 2024/2025. Teraz stara się to również udowodnić w tych rozgrywkach. Statystyki są jednoznaczne.
PSG wróciło na zwycięską ścieżkę w Ligue 1 po tym jak w Brest pokonaliśmy lokalny zespół 3:0. Po meczu zadowolenia nie krył trener- Luis Enrique, który ma powody do świętowania.
Paryżanie wracają do zmagań w rozgrywkach Ligue 1. Co ciekawe po ostatnim spotkaniu z Bayerem wygranym 7:2 teraz zmierzymy się z kolejną drużyną, która „przyjęła” od nas siedem goli. Naszym rywalem będzie bowiem Brest.
Nie wszyscy zawodnicy ściągnięci za ery Luisa Enrique przekonali szkoleniowca do swoich umiejętności. Pomimo wielu szans, treningów i zapewne rozmów taka sytuacja przydarzyła się Lucasowi Beraldo.