Paris Saint-Germain pokonało Aston Villę 2:1 na Red Bull Arenie w Salzburgu i zdobyło Superpuchar Europy. Luis Enrique przyznał, że jego zespół nie znajduje się jeszcze w optymalnej formie fizycznej, ale podkreślił charakter zawodników oraz przywiązanie do tożsamości klubu.
Hiszpan docenił charakter swoich zawodników
Luis Enrique zaznaczył, że przed spotkaniem spodziewał się trudnego meczu. Jego zdaniem piłkarze PSG pokazali jednak odpowiednią mentalność i udowodnili, że potrafią rywalizować mimo niepełnego przygotowania fizycznego tak krótko po mundialu.
„Wiedzieliśmy przed meczem, że będzie trudno. Udało nam się jednak zagrać w taki sposób, ponieważ moi zawodnicy pokazali, z czego są zbudowani. Możemy nie być w najlepszej formie fizycznej, ale po raz kolejny była to prawdziwa demonstracja naszego DNA” – powiedział szkoleniowiec.
Hiszpan podkreślił również znaczenie kibiców, którzy wspierali zespół w walce o kolejne trofea i pomogli utrzymać wysokie standardy.
„Wiem, jak trudno jest przywieźć trofeum do domu, szczególnie w klubie, który ma taki apetyt na sukces. Trzy lata temu wszyscy mówili, że moja drużyna jest zbyt młoda, a my udowodniliśmy, że jest inaczej. Musimy poprawić wiele rzeczy i znamy swoje słabości, ale jestem bardzo szczęśliwy, że mogę prowadzić zespół o tak dobrym nastawieniu” – dodał Enrique.
Cel PSG? Trzeci z rzędu triumf w Lidze Mistrzów
Trener paryżan nie zamierza poprzestawać na zwycięstwie w Superpucharze Europy. Zapowiedział, że ambicją zespołu będzie walka o trzeci z rzędu triumf w Lidze Mistrzów.
„Od teraz naszym nastawieniem będzie próba zdobycia trzeciej z rzędu Ligi Mistrzów. Musimy być ambitni i wierzyć, że możemy tego dokonać. Będzie bardzo trudno – nie chcemy popaść w samozadowolenie, ale zdecydowanie jest to nasz cel” – zakończył Luis Enrique.
