Przemiana „Czerwonych Diabłów” pod wodzą Michaela Carricka jest niepodważalna i zaskakująca. W jego ustawieniu skrzydłowi znów stanowią ważne postaci a ich niedobór powoduje, że United poszukuje wzmocnień na tej pozycji. Chcą piłkarza PSG.
Michael Carrick zdaje się być cudotwórcą. Miał być tylko tymczasowym trenerem zespołu a coraz więcej wskazuje, że może otrzymać kontrakt i pozostać w klubie na dłużej. Nic dziwnego, pod jego wodzą „Czerwone Diabły” odzyskały wigor i chęć do gry. Potrafią jak równy z równym walczyć z innymi gigantami a ich styl gry jest przyjemny dla oka. Wydaje się, że kluczową zmianą była rezygnacja z wahadłowych i powrót do ustawienia ze skrzydłowymi.
To oni w jego wizji odgrywają bardzo ważną rolę, zdobywać przestrzeń, przebijać się przez obronę i głównie dośrodkowywać piłki na napastnika. Zdaje się to sprawdzać, bowiem główny napastnik – Benjamin Sesko w 6 ostatnich meczach ma 4 bramki na koncie. Przy Rubenie Amorimie miał duży problem z trafianiem w bramkę, więc zmiana jest widoczna na wielu płaszczyznach i sprawdza się bez zarzutu. Stąd też zmiana oczekiwań transferowych. Priorytetem są skrzydłowi.
Jednym z faworytów, zdaniem Ekrema Konura – miał zostać Bradley Barcola. Francuz w tym sezonie zdaje się wracać do formy, choć dalej wiele brakuje mu do najlepszego sezonu w karierze – 2024/2025. Niemniej jednak ma obecnie na koncie 10 bramek i 6 asyst w 36 spotkaniach „Les Parisienes”. Jego przebojowość, drybling, szybkość i warunki fizyczne powodują też, że jest łakomym kąskiem dla innych zespołów. Co chwilę słyszy się o zainteresowaniu kolejnych drużyn, teraz na tę listę trafia też Manchester United.
Być może PSG faktycznie rozważy rozstanie. Jego kontrakt obowiązuje do czerwca 2028 roku i mało wskazuje, aby był on przedłużony. Były próby, ale zawodnik odrzucał tę opcję. Aby uniknąć jego odejścia za darmo paryżanie mogą więc powoli zastanawiać się na sprzedażą. Portal Transfermarkt wycenia go na 70 milionów euro, jednak bez problemu PSG powinno otrzymać więcej.
