W ostatnim czasie media obiegła informacja o odejściu Pedro Fernandeza – bliżej znanego jako Dro do PSG. Supertalent z LaMasii miał już poinformować kolegów o odejściu. Zaczęto się jednak zastanawiać nad powodami takich decyzji.
La Masia to bez wątpienia jedna z najbardziej znanych i cenionych szkółek piłkarskich świata. Najlepszym przykładem ostatnich lat jest Lamine Yamal, który już teraz jest uważany za jednego z najlepszych piłkarzy świata. Barcelona produkuje jednak zdecydowanie więcej talentów, jednym z nich jest właśnie Dro Fernandez.
Młody Hiszpan znajdował się w ścisłej czołówce młodych graczy, którzy mieli wkrótce zaistnieć w pierwszej drużynie. Bardzo cenił go Hansi Flick, który miał na niego ułożony plan. Plan, który spalił na panewce zanim rozpoczęto na dobre jego realizację. Niemal pewne jest bowiem, że 18-latek dołączy do PSG. Miał stracić wiarę w możliwość rozwoju w Katalonii i zaczął szukać dla siebie nowego miejsca.
Wszystko wskazuje na to, że decyzja już zapadła, jednak zaczęto się zastanawiać dlaczego wybrał akurat PSG. Szczegóły zdradza kataloński „Sport”. Zdaniem dobrze zorientowanego źródła najważniejszą postacią tych przenosin miał zostać Luis Enrique. Spotkał się z zawodnikiem w Katalonii, gdzie zapewnił go, że będzie regularnie grał w pierwszym zespole. To miało przekonać Dro do zmiany barw.
Jak dotąd wystąpił w 5 meczach Barcelony, notując jedną asystę. Udało mu się również zagrać w Lidze Mistrzów, gdzie zmierzył się z Olympiakosem w fazie ligowej. Portal Transfermarkt wycenia go na 5 milionów euro. PSG ma za niego zapłacić milion więcej. Tyle wynosi jego klauzula odejścia.
