Mało brakowało a w zupełnie innych nastrojach wypowiadałby się Luis Enrique po Superpucharze Francji. Na szczęście na boisku był Goncalo Ramos, który znów uratował nam tyłki. „Lucho” po meczu pochwalił jego i cały zespół.
„Kiedy dochodzi się do finału, emocje są bardzo silne i nie sądzę, aby drużyna grała tak dobrze, jak zwykle. Było ciężko, nasi przeciwnicy grali bardzo dobrze, ale duch tej drużyny jest inny. Walczymy do ostatniej minuty i myślę, że ostatecznie rzuty karne są dla nas swego rodzaju talizmanem! Jesteśmy bardzo szczęśliwi, drużyna jest bardzo szczęśliwa i jest to ważne dla naszych kibiców. Było ciężko.
Ważne jest, aby wiedzieć, że trudno jest wygrać. Dzisiaj był to test. Wiem, że trudno jest zawsze grać na wysokim poziomie. Wygraliśmy wiele meczów w ostatnich minutach, a to pokazuje, że macie inny charakter i mentalność. Muszę pogratulować moim zawodnikom, zwłaszcza Gonçalo Ramosowi, ponieważ jest on żołnierzem. Zawsze jest gotowy: do gry przez minutę, dwie minuty… jest gotowy. Jest żołnierzem i bardzo się cieszymy, że Gonçalo jest z nami”.
