W PSG nie może liczyć na dużą liczbę minut, gra praktycznie „od święta” a Mundial za rogiem. Jeśli myśli o powołaniu to musi zacząć grać, choć on sam nie chce odchodzić to rozważana jest opcja wypożyczenia.
Coraz większymi krokami zbliża się Mundial 2026, selekcjonerzy powoli analizują kadry zastanawiając się nad powołaniami. Zasada jest prosta, musisz grać jeśli chcesz pojechać. Idąc tym tokiem myślenia Lucas Beraldo znajduje się obecnie poza kadrą „Canarinhos”. Brazylijczyk w tym sezonie praktycznie nie podnosi się z ławki, jeśli to robi to tylko w ostateczności. Powody są proste – nie prezentuje odpowiedniego poziomu.
Luis Enrique dawał mu wiele szans, próbował go budować występami ze słabszymi rywalami. Niestety nawet w takich sytuacjach nie przekonywał szkoleniowca często popełniając głupie błędy. W żargonie piłkarskim nazwa się to byciem „elektrycznym”. Z nim w składzie linia defensywy nie prezentowała się na miarę potrzeb. Już teraz PSG rozważa rozstanie, jednak sam piłkarz nie jest do końca chętny. Zmusić go do tego może sytuacja.
Jeśli myśli o powołaniu na Mundial to musi zacząć łapać minuty. Zapewnić je chce mu turecki gigant – Fenerbahce. Klub ze Stambułu zdaniem portalu „Fotomac” miał zaproponować jego półroczne wypożyczenie. Bardzo możliwe, że ten ruch dojdzie do skutku. Jest to bowiem sytuacja korzystna dla obu stron. PSG pozbędzie się niesprawdzonego transferu a on sam będzie miał większą szansę na grę i złapanie regularności. Wszystko jest teraz po stronie samego piłkarza.
