Paryżanie już za niedługą chwilę zmierzą się z AS Monaco w Księstwie. Jest to teren, który nigdy nie był dla nas wygodny, choć ostatnie wyniki tego nie potwierdzają. Jak będzie tym razem?
PSG przystąpi do spotkania w dobrych humorach, chociaż mogłyby być lepsze. W spotkaniu zabraknie bowiem Nuno Mendesa, któremu odnowiła się lekka kontuzja. Poza tym zabraknie Doue i Hakimiego więc będziemy grali bez dwóch swoich bardzo mocnych boków boiska. Gospodarze też będą musieli radzić sobie z urazami.
W ich zespole zabraknie Erica Diera, Christiana Mawissy i Denisa Zakarii. To jednak nie oznacza, że będą oni się głównie bronić. Mają na kim oprzeć swoje ataki, jest Fati, jest Akliouche więc mamy się czego obawiać. Patrząc na statystyki spodziewamy się otwartego spotkania.
O ostatnich trzech spotkaniach pomiędzy tymi ekipami padło aż 12 bramek. W tym roku zmierzyliśmy się z nimi dwukrotnie i dwukrotnie udało się wygać. Najpierw w styczniu 1:0, później w lutym aż 4:1. Miejmy więc nadzieję, że powtórzymy ten wynik również teraz.
Warto podkreślić, że w tym spotkaniu niemal napewno wystąpi Quentin Ndjantou, który zagra na prawej obronie dając odpocząć Warrenowi. Dodatkowo w kadrze znalazło się miejsce dla bramkarza Martina Jamesa oraz pomocnik Davida Boly’ego. Wielw wskazuje na to, że przynajmniej Boly będzie miał szansę na debiut.
Początek spotkania o 17:00.
