Choć w poprzednim tygodniu paryżanie zagrali wstydliwe spotkanie to każdy wierzył, że był to tylko wypadek przy pracy i rezerwowy skład. W podobnym zestawieniu wyszliśmy jednak na mecz z Niceą i tym razem rezerwy stanęły na wysokości zadania i pokonały na wyjeździe 5. ekipę Ligue 1.
Autor: Wojciech Jagodziński
Choć dla PSG sezon właściwie się skończył, bo pozostało nam wygrać Puchar Francji, to mistrzom kraju nie wypada rozgrywać takich spotkań, dodatkowo przed własną publicznością. Rozumiemy, że to koniec sezonu, ale takie mecze nie mogą się nam przytrafiać.
Niestety, to koniec naszej walki o upragnione trofeum Ligi Mistrzów. Pomimo szans, determinacji i zaangażowania nie udało nam się strzelić chociażby bramki w rewanżowym spotkaniu. Borussia była po prostu lepsza i gratulujemy im awansu.
Za nami pierwszy mecz półfinałów Ligi Mistrzów w którym PSG zmierzyło się z Borussią Dortmund. Spotkanie na Signal Iduna Park zobaczył komplet widzów, którzy po spotkaniu mogą być zadowoleni z gry swojej drużyny. Niemcy wygrali bowiem 1:0 i na Parc des Princes pojadą z minimalną zaliczką.
Po emocjach związanych z Ligą Mistrzów powróciliśmy na trochę do rozgrywek Ligue 1, gdzie czekał nas bardzo ciekawy szlagier. PSG zmierzyło się bowiem z wracającą do formy ekipą Lyonu i pokazało klasę. „Les Parisiens” wygrali to spotkanie aż 4:1 a co najważniejsze, udało się to bez Mbappe.
Choć mało kto w to wierzył oni tego dokonali, pomimo straty bramki, świadomości, że nigdy nie awansowaliśmy po przegranym meczu wspięliśmy się na wyżyny i po kapitalnym spotkaniu wygranym 4:1 odprawiliśmy Barcelonę z Ligi Mistrzów na ich własnym podwórku!
Na ten mecz w Paryżu nakręcaliśmy się od dawna, ba! Nie tylko my, wszyscy kibice PSG z niecierpliwością oczekiwali pierwszego ćwierćfinałowego spotkania z FC Barceloną. Niestety, mecz nie przebiegł po naszej myśli i ulegliśmy 2:3. Bardzo bolesna porażka.
To było spotkanie, do którego mało kto na obecną chwilę przykładał wagę, wszystkie oczy były zwrócone na środowy wieczór. Dlatego też PSG wyszło na mecz z Clermont rezerwowym składem i ten rezerwowy skład nie podołał jedynie remisując z Clermont Foot.
Udało się! Paryżanie będą walczyć o Puchar Francji! Luis Enrique i jego ekipa meldują się w finale Pucharu Francji po pokonaniu 1:0 ekipy Rennes. To był bardzo udany wieczór dla PSG!
To było spotkanie, które zostanie zapamiętane przez paryskich kibiców na długo. PSG pojechało do Marsylii na mecz z odwiecznym rywale, – Olimpique. Każde takie spotkanie przynosi ogrom emocji, tak było i tym razem. Horror zakończył się happy endem dla PSG, które mimo straty zawodnika wygrało 2:0.