Paris Saint-Germain wygrało z Manchesterem City 4:2 w spotkaniu drugiej kolejki Ligi Mistrzów. Paryżanie prowadzili już 3:0, a później obie drużyny zdobyły po dwie bramki.
Doué i Dembélé dali PSG dwubramkowe prowadzenie
Mecz zapowiadany jako jedno z najciekawszych spotkań kolejki rozpoczął się od spokojnego badania sił. Manchester City częściej utrzymywał się przy piłce, ale PSG również szukało okazji do ataku. W 10. minucie piłkarze City domagali się rzutu karnego po starciu Marquinhosa z Ryanem Cherkim, jednak sędzia nie dopatrzył się przewinienia. Po rzucie rożnym szansę miał jeszcze Semenyo.
W 13. minucie PSG objęło prowadzenie po kontrataku. Fabian Ruiz zagrał na lewą stronę do Désiré Doué, który ruszył z piłką do środka, ale zamiast uderzyć w dalszy róg, zaskoczył Gianluigiego Donnarummę strzałem przy bliższym słupku. Zaledwie 99 sekund później paryżanie podwyższyli wynik – Doué opanował długie podanie i dośrodkował w pole bramkowe, a Ousmane Dembélé skierował piłkę do siatki głową.
Manchester City długo nie potrafił odpowiedzieć. W 31. minucie Achraf Hakimi po dośrodkowaniu z głębi pola trafił głową w słupek. Chwilę później Maghnes Akliouche przedarł się prawą stroną i podał w pole karne. Warren Zaïre-Emery przedłużył zagranie piętą, a Vitinha podwyższył na 3:0. Pod koniec pierwszej połowy Josko Gvardiol nieznacznie chybił po dośrodkowaniu Enzo.
City ruszyło do odrabiania strat, ale PSG utrzymało prowadzenie
Na początku drugiej połowy Manchester City przeprowadził potrójną zmianę. Na boisku pojawili się Ndiaye, Nunes i Bouaddi, a zespół szybko zdobył bramkę kontaktową. Ndiaye dośrodkował z lewej strony, a Erling Haaland uderzeniem głową skierował piłkę w dalszy róg.
PSG odpowiedziało golem Akliouche’a. Zawodnik uderzył z linii pola karnego, a piłka po interwencji Donnarummy wpadła do bramki. Manchester City nie zrezygnował jednak z walki. Haaland zdobył swoją drugą bramkę, tym razem wykańczając podanie Bouaddiego z boku.
W kolejnych minutach goście mieli kilka okazji do zmniejszenia straty. Po główce Gvardiola piłkę sprzed linii bramkowej wybili obrońcy PSG, Enzo trafił w słupek, a strzał Haalanda zatrzymał się na poprzeczce. W końcówce PSG mogło zdobyć piątą bramkę z rzutu karnego, podyktowanego po faulu Nunesa we własnym polu karnym. Ferran Torres nie wykorzystał jednak jedenastki. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem paryżan 4:2.
