Paris Saint-Germain pokonało Olympique Marsylia 2:1 w pierwszym w tym sezonie meczu „Le Classique”. Ferran Torres, który po letnim transferze zdobył kolejną bramkę dla mistrzów Francji, podkreślił znaczenie zwycięstwa dla zespołu i jego kibiców.
Ferran Torres z kolejnym golem dla PSG
Paris Saint-Germain rozstrzygnęło spotkanie z Marsylią dzięki dwóm bramkom zdobytym w drugiej połowie. Torres rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, jednak nie przywiązywał do tego szczególnej wagi. Po wejściu na boisko ponownie wpisał się na listę strzelców.
„Jestem bardzo szczęśliwy. To było ważne dla nas i naszych kibiców, ponieważ jest to jeden z największych meczów w sezonie” – powiedział Torres.
Hiszpan przyznał, że zawodnicy byli świadomi trudności czekającego ich zadania i do końca walczyli o zwycięstwo.
„Wiedzieliśmy, że będzie trudno. Daliśmy z siebie wszystko i odnieśliśmy piękne zwycięstwo, które dedykujemy naszym kibicom. Z każdym kolejnym meczem robimy postępy. Musimy nadal iść do przodu oraz ciężko trenować” – dodał zawodnik.
Torres nie przejmuje się rolą rezerwowego
Napastnik zwrócił również uwagę na to, że PSG miało kilka okazji do zdobycia kolejnych bramek, ale zabrakło odpowiedniej precyzji.
„Mieliśmy sporo sytuacji, ale brakowało nam dokładności. Musimy to poprawić. Trzeba po prostu wykorzystywać swoje szanse. Czasami masz szczęście i zdobywasz bramkę, a innym razem nie. Najważniejsze jest to, by próbować raz za razem” – stwierdził Torres.
Hiszpan podkreślił, że dla piłkarza najważniejsze jest zaangażowanie po pojawieniu się na murawie, niezależnie od tego, czy rozpoczyna spotkanie w podstawowym składzie, czy wchodzi z ławki rezerwowych.
„Nie ma znaczenia, czy jesteś w wyjściowej jedenastce. Kiedy pojawiasz się na boisku, musisz dać z siebie wszystko dla drużyny i próbować jej pomóc” – zakończył.
