Wracamy do emocji w Lidze Mistrzów! Po niezbyt udanych barażach udało nam się awansować do kolejnej rundy. Tym jednak razem nie ma miejsca na błędy, bo naszym rywalem będzie londyńska Chelsea. Czeka nas bardzo trudne spotkanie.
Jak większość kibiców zapewne wie mamy z nimi niedokończone rachunki za Klubowe Mistrzostwa Świata. Jako jedyni zdołali oni rozgryźć naszą taktykę i pewnie wygrali finał 3:0 ostatecznie zgarniając puchar. Choć dla nas ten sezon był i tak najlepszy w historii to niesmak pozostaje, podobnie do chęci rewanżu. Zadanie jest jednak trudne, bo Chelsea znajduje się w bardzo wysokiej formie. Na ostatnie 15 spotkań przegrali tylko 3.
Znajduje się dzięki temu w czubie tabeli okupując 5 pozycję. Do miejsca gwarantującego jej grę w Lidze Mistrzów brakuje im trzech „oczek”, ostatnio awansowali też do kolejnej rundy FA Cup. Są więc w gazie i będą chcieli to udowodnić również na Parc des Princes. Trafili na idealny moment, bo PSG w ostatnim czasie nie prezentuje swojej najwyższej formy. Dowodem jest porażka z AS Monaco, które wypunktowało nasze błędy i nieskuteczność.
Prawda jest więc taka, że faworytem tego spotkania będzie Chelsea. Dla nas to jednak paradoksalnie dobra informacja. Zdjęcie z nas ciężaru bycia wiecznym faworytem może podziałać ożywiająco na zespół. W końcu z takiego pola pokonaliśmy Liverpool czy Arsenal w sezonie 24/25. Możemy więc zaskoczyć londyńczyków dużą intensywnością i przede wszystkim niesamowitą wrzawą na trybunach. Miejmy nadzieję, że jutro będziemy mogli wstać z uśmiechem na ustach a nie kwaśną miną. Początek spotkania o 21:00.
