Centrum szkoleniowe PSG to jeden z najprężniej działających tego typu placówek na świecie. W Europie lepszy jest tylko Real i FC Barcelona. Nie oznacza to jednak, że nie mierzymy się z problemami. Jeden z nich powodował napięcia między współpracownikami, ale klub jasno zarządził – zmian w kierownictwie nie będzie.
Wszystko rozbijało się o bardzo niepokojące doniesienia o nieprawidłowościach zauważonych przez komisję społeczno-gospodarczą. Chodzi o przygotowanie treningowe i rekrutację młodzieży, która zdaniem wspomnianej komisji odbiegała od standardów wyznaczanych przez klub. Mocno nie spodobało się to działaczom, którzy myśleli o poważnych zmianach kadrowych. Nic takiego się jednak ostatecznie nie wydarzyło.
Jak podaje Le Parisien – zarówno Yohan Cabaye, jak i Lucas Vigneron pozostaną na swoich stanowiskach. Cabaye to dyrektor centrum szkoleniowego a Vigneron szef operacyjny tegoż centrum. Mieli być głównymi winowajcami całej tej sytuacji, ale otrzymali kolejną szansę. Ruch ten ma jasno pokazać, że w klubie panują określone zasady i wspólna wizja oparta na stabilności wszystkich struktur.
Osoby decyzyjne liczą, że „wybór ten pozwoli akademii odzyskać spokój i skupić się na aspekcie sportowym oraz rozwoju młodych talentów, które są sercem projektu Rouge et Bleu”. Miejmy nadzieję, że to zakończy spór i zgrzyty a centrum szkoleniowe dalej będzie dostarczać nam materiały na piłkarzy godne Warrena Zaire-Emery’ego, Senny’ego Mayulu czy Quentina Ndjantou.
