Marqui jako kapitan i najbardziej doświadczony gracz w kadrze stanął na wysokości zadania i wyszedł do dziennikarzy. Naturalnie jest rozczarowany wynikiem spotkania, jednak przypomina w jakim miejscu było PSG rok temu i gdzie ostatecznie skończyło rozgrywki. Dodał też słowa otuchy swoim kolegom, którzy bez wątpienia są rozbici po porażce.
„Porażka nieuchronnie powoduje frustrację. Jesteśmy zawodnikami, zawsze chcemy wygrywać. Przegrana to trudny moment, ale mamy wystarczająco dużo doświadczenia, aby wspólnie to przetrawić i naprawdę zastanowić się, co musimy poprawić. Są rzeczy, które musimy poprawić, więc zaraz po meczu rozmawiamy, podsumowujemy i omawiamy wszystko razem. Myślę, że mamy dość młody zespół, ale jesteśmy świadomi tego, jak wygraliśmy w zeszłym roku i to są standardy, do których musimy wrócić. Dzięki ciężkiej pracy, komunikacji i przyjaźni, jaką mamy w szatni, przetrwamy takie chwile”
„W Lidze Mistrzów nadal mamy o co walczyć, jesteśmy w dobrej pozycji. W lidze walczymy o pierwsze miejsce. Szkoda, że odpadliśmy z Coupe de France, ale nawet w trudnych momentach resetujemy się mentalnie i wiemy, że nadal mamy o co walczyć. W takich momentach zadajemy sobie pytania, aby się poprawić, i w ten sposób idziemy naprzód. Mamy trenera, który jest wobec nas wymagający, a my sami również jesteśmy wobec siebie bardzo wymagający. Jesteśmy zawodnikami, chcemy wygrywać i będziemy tak dalej iść naprzód”.
