Rozczarowanie, to jest najlepsze słowo podsumowujące występ PSG w Lizbonie. Sporting odstawał od nas poziomem ale i tak rzutem na taśmę wyrwał zwycięstwo. To już drugi mecz w Lidze Mistrzów bez wygranej.
Nie będzie zaskoczeniem gdy powiemy, że PSG tego dnia było lepszą drużyną. Wystarczy spojrzeć na statystyki, które zdecydowanie przemawiają za PSG. 28 strzało paryżan na 10 Sportingu. Warto też podkreślić, że w pierwszej połowie nie byli oni w stanie celnie uderzyć na bramkę Chevaliera. W drugiej jednak nadrobili i ostatecznie mogą cieszyć się ze zwycięstwa.
My z kolei musimy odpowiedzieć sobie na pytanie – co się stało? Naszym zdaniem zabrakło po prostu szczęścia. Trzy anulowane bramki, zupełnie przypadkowe trafienie na 1:0 Sportingu i sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli. To jednak nas nie tłumaczy, ten mecz powinien paść naszym łupem. Niestety prawda jest taka, że statystyki niestety nie grają. Konkretniejsi okazali się zawodnicy Sportingu.
Musimy się otrząsnąć i patrzeć w przyszłość. Przed nami jeszcze wiele spotkań, które będą ważniejsze od tej rywalizacji. Awans do kolejnej rundy mamy praktycznie pewny aczkolwiek styl gry zaczyna być niepokojący. Brakuje nam skuteczności co bezpośrednio wpływa na rezultaty spotkań. Miejmy nadzieję, że PSG szybko upora się z problemami i podejdzie do kolejnych spotkań z nową werwą. ALLEZ!
