Stało się… PSG odpadło z Pucharu Polski już w 1/16 finału. Zmasowany atak bramki Paris FC nie przyniósł oczekiwanego rezultatu i musimy pogodzić się z porażką. W tym roku Puchar Francji nie wpadnie w ręce „Les Parisiens”.
PSG miało z pewnością wciąż z tyłu głowy wygraną w Superpucharze Francji. Wygrana w dramatycznych okolicznościach z Marsylią musiała odbić się na naszej dyspozycji. Nikt jednak nie spodziewał się, że zanotujemy porażkę. Nawet pomimo faktu, iż zagramy nieco bardziej rezerwowym składem. Na boku obrony zagrali Warren i Pacho. W środku znalazło się miejsce dla Mayulu a z przodu zagrał nasz joker Ramos.
Niestety jego obecność na boisku nie przyniosła wymiernego efektu. Fakt, PSG dominowało w tym spotkaniu bombardując bramkę rywali. Oddaliśmy łącznie 23 strzały z czego siedem było celnych. To oddaje jaki szturm przeprowadziliśmy na bramkę naszych stołecznych rywali. Niestety brakowało szczęścia i czasami skuteczności. Trzeba też pochwalić obronę Paris, która radziła sobie tego dnia jak zaczarowana.
Duża również w tym zasługa bramkarza, który był jak ściana. Bronił wszystko i został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania przez wiele portali. Wydawało się jednak, że mecz rozstrzygnie się w dogrywce lub rzutach karnych. Paris FC nie miało bowiem zbyt wielu okazji, jedna okazała się jednak zabójcza. Bramkę w 74 minucie strzelił Jonathan Ikone, który lepiej ustawił się w polu karnym od Zabarnyi’ego i pokonał Chevaliera.
Zrobiło się gorąco i PSG jeszcze przycisnęło w ostatnich minutach, jednak nie przyniosło to spodziewanego efektu. Sensacja stała się faktem, Paris FC pokonało PSG w derbowym pucharowym starciu i zameldowało się w kolejnej rundzie. My z kolei możemy zadawać sobie pytania – „jak to się stało?”
