Na dniach informowaliśmy o tym, że 17 listopada odbyła się sprawa sądowa pomiędzy Kylianem Mbappe a PSG. Teraz na światło dzienne wychodzą kolejne informacje. Kwoty, które podaliśmy są błędne!
W paryskim sądzie doszło do spotkania stron, które ewidentnie mają zamiar wykończyć przeciwnika. Mbappe ma żądać wyrównania zaległych gaż za grę oraz „zadośćuczynienie” za „brak szacunku”. Piłkarz ma żądać niebotycznych 253 milionów euro. Ma to być związane również z „przekwalifikowaniem długoterminowych kontraktów na krótkoterminowe”. PSG nie pozostaje dłużne.
Klub wytoczył jeszcze cięższe działa i oczekuje zwrotu 440 milionów euro, a nie jak informowaliśmy wcześniej 180. „Les Parisiens” argumentują to między innymi odmową transferu do Al.-Hilal latem 2023 roku. Klub próbował dojść do porozumienia z zawodnikiem „zgodnie z zasadami współpracy i zaufania”. Mbappe jednak miał inne plany i przy każdej okazji atakował klub.
Jako dodatkową argumentację tak wysokiego odszkodowania klub przedstawił dowody, iż zawodnik działał w złej wierze ukrywając decyzję o nieprzedłużeniu kontraktu niemal przez rok. To miało zablokować możliwość transferu. Na razie na odpowiedzi będziemy musieli poczekać. Sąd podejmie decyzję 16 grudnia.
