01.10.2022, g. 21:00
Ligue 1 (Liga Francuska)
PSG vs Nice
Do meczu pozostało:
2dn.7godz.52min.
11.14 X7.90 215.00 Odbierz 830 zł i typuj na eFortuna.pl Zarejestruj konto
Transmisja na żywo

Thomas Tuchel oraz zawodnicy o spotkaniu w LM

Thomas Tuchel wraz z zawodnikami wypowiedzieli się po środowym spotkaniu w Lidze Mistrzów. Zobaczcie co mieli do powiedzenia o wygranym starciu z Borussią Dortmund.

Thomas Tuchel 

„Było to dla nas nadzwyczajne spotkanie. W autobusie byliśmy silni, bardzo zmotywowani. To dało nam pewność siebie od początku spotkania. Zespół od początku do końca był zjednoczony i pokazywał to w szatni. Takich zachowań potrzebujemy przed wielkimi starciami, które mają większą presję. Udało nam się przenieść tę atmosferę sprzed spotkania na boisko. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Spotkanie? Były momenty, w których cierpieliśmy, włączając w to naszych najlepszych zawodników. Miałem jednak wrażenie, że w każdym momencie spotkania jesteśmy groźni dla rywali. Teraz możemy się cieszyć.”

„Rok w rok nie udawało mi się strzelić bramki w Lidze Mistrzów. Strzelenie jej w takim momencie jest czymś fantastycznym. Zespół poczuł się nieco bardziej komfortowo, ponieważ prowadziliśmy 2:0. W drugiej połowie potrzebna nam była koncentracja i to nam się udało. Było nieco inaczej, ponieważ nie było naszych fanów. Ci, którzy byli poza stadionem, dodali nam siły swoją obecnością. Kibice zasłużyli, by cieszyć się z awansu.”

Thilo Kehrer 

„Jesteśmy szczęśliwy, że mamy niesamowitych kibiców. Oni są z nami całym sercem. Nie mogło być ich na stadionie, ale przekazali nam pozytywną energię. Czuliśmy ich wsparcie w spotkaniu, ponieważ już przed meczem widzieliśmy ich na ulicach. Było nieco inaczej aniżeli podczas normalnego spotkania. Przed meczem widzieliśmy na telebimach ich obecność i reakcję przed stadionem. Słyszeliśmy ich doping i to nas mocno motywowało. Presja? Była większa, ale cały sztab trenerski oraz zawodnicy zachowywali spokój. Pracowaliśmy ciężko i robiliśmy po prostu swoje. Wiedzieliśmy, że jesteśmy w stanie awansować.”

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.