Robertson: To frustrujące, kiedy Neymar tak upada.

Po ostatnim gwizdku arbitra symbolizującym zakończenie środowego starcia pomiędzy Paris Saint-Germain a Liverpoolem, zawodnicy The Reds  wyrazili swoje niezadowolenie w związku z zachowaniem kilku graczy gospodarzy.

 

Na pomeczowej konferencji pierwszym, który skrytykował przedłużanie gry przez Mistrza Francji był szkoleniowiec rywala, Jurgen Klopp. Niemiec nie był zadowolony z decyzji arbitra, który nie karał Paryżan żółtymi kartonikami.

 

 

Kilka godzin później w jego ślady poszedł pomocnik Liverpoolu, James Milner, który opublikował na twitterze zdjęcie, na którym stoi przy zwijającym się z bólu Neymarem z podpisem: “To wszystko podsumowuje“.

 

 

Na całość poszedł jednak 24-letni Andrew Robertson. Defensor The Reds  bezpośrednio skrytykował Brazylijczyka za przedłużanie gry symulując groźne urazy.

 

“Byli na prowadzeniu, więc szukali opcji na zmarnowanie czasu. Możesz używać tego typu sposobów, naprawdę możesz. Chciałbym wiedzieć, ile czasu dziś zmarnowali. To frustrujące, kiedy Neymar tak upada. To wszystko jest nieodłączną częścią jego gry i musimy sobie z tym radzić. Nie kontrolowaliśmy odpowiednio naszej agresji. Oczywiście, że to było frustrujące, ale kiedy grasz przeciwko PSG, wiesz, że jest to coś, z czym będziesz miał do czynienia, szczególnie w jego przypadku.”

 

“Mogliby [PSG] ustanowić nowy rekord. Upadali na murawę przy każdej możliwej okazji. To jest coś, co dostajesz, grając z nimi.”

 

“To niezwykle frustrujące, ale to jest coś, co robią. Jedna wielka gra aktorska. Dziś wieczorem niestety również w niej graliśmy. Sędzia dał się na to nabrać. “

Jeden z inicjatorów projektu PSGOnline. Wielki fan piłki nożnej i koszykówki w najlepszym wydaniu.

8 Comments

  1. MaX_PSG Reply

    Trochę przykre czytać jak piłkarze tak wielkiego klubu jak Liverpool ośmieszają się publicznie. Paryżanie byli w tym meczu po prostu lepsi i tyle…

  2. Krakers356 Reply

    Ich wypowiedzi są śmieszne, czysta hipokryzja, mówią o aktorstwie, a mają Mane w zespole. Powinni zastanowić się nad swoją beznadziejną grą. Po tak wielkim klubie spodziewałem się czegoś więcej.

  3. szwagier Reply

    Skandalem to było nie podyktowanie karnego, na Neymarze, gdzie zabrał mu 2 nogi. Trzeba mieć żal do sb 3 porażki na wyjeździe.Temat uważam za zakończony, teraz liga potem Belgrad

  4. kuba_psg Reply

    Nie spodziewałem się, że ludzie z Liverpoolu są tak żałośni. Jak rok temu ich sędziowie przepchnęli do finału LM – bo zarówno z MC jak z Romą mylili się na ich korzyść, to jakoś nie płakali. Po tym cyrku mam nadzieję, że Napoli ich wyeliminuje.

  5. Bee! Reply

    Anglicy przed rozpoczęciem LM sami siebie widzieli w roli faworytów grupy, teraz gdy mogą spaść nawet na ostatnie miejsce – w przypadku porażki z Neapolem, i wygranej Crveny – muszą się jakoś wytłumaczyć, bo to przecież nie oni są winni, ale cały świat wokół nich.

  6. presnelberg Reply

    Liverpool wielkim klubem był kiedyś, teraz czasy się niestety zmieniły. Największą symulkę meczu odwalił Mane i oni jeszcze mają czelność narzekać na Neymara, na którym nie odgwizdano słusznego karnego. Przed fazą grupową mówili, że faworyci w grupie, a teraz najważniejsze żebyśmy wygrali w Belgradzie, a później: do boju Napoli! Niech sobie symulują i płaczą w Lidze Europy.

    Mam też nadzieję, że wprowadzą VAR do LM od fazy pucharowej (były takie plotki). Może wreszcie skończą się te karne przeciwko nam (przypominam: PSG zdecydowanie przoduje w liczbie sprokurowanych rzutów karnych odkąd wróciło do LM). Coraz mniej mam szacunku do Mane. Jednak jego wcześniejsze wybryki to nie tylko chwilowe zawieszki mózgu, ale coś stałego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *