Nie tak planowaliśmy rozpoczęcie rozgrywek ligowych po przerwie mundialowej. Wygrana, remis i dwie porażki to bilans PSG na styczeń przed spotkaniem z Reims. Wielu liczyło, że uda się zamknąć ten miesiąc dobrym meczem i z czystymi głowami wejść w kolejny.
Autor: Wojciech Jagodziński
PSG gładko awansowało do kolejnej rundy Pucharu Francji, naszym rywalem była ekipa Pays De Cassel. Niestety, ekipa z niższego szczebla nie była w stanie postawić się paryżanom, którzy wygrali aż 7-0.
Jest 15 stycznia, a PSG w tym roku musiało przełknąć gorycz porażki już dwukrotnie. Tym razem lepsza okazała się ekipa Rennes, która zaskoczyła szczególnie bardzo konsekwentną grą w obronie i ostatecznie pokonała „Les Parisiens” 1-0.
Paryżanie, jak wspominał sam trener, chcieli wrócić tym meczem „na właściwe tory”. Okazja ku temu była spora, gdyż ich rywalem w środowym meczu była ostatnia ekipa Ligue 1 – Angers. PSG zgodnie ze wszelkimi typami bukmacherów i kibiców wygrało to spotkanie 2:0.
Trwa walka o Puchar Mistrzostw Świata w Katarze, za nami faza grupowa, nie zabrakło w niej niespodzianek. Na szczęście większość naszych piłkarzy wciąż gra na tym turnieju, jak wygląda sytuacja u naszych zawodników?
Hugo Ekitike długo musiał czekać na swojego debiutanckiego gola w PSG, w końcu jednak się doczekał. W spotkaniu z Auxerre po wejściu z ławki zaliczył asystę oraz trafił do siatki. Po meczu młody Francuz nie krył radości.
To już ostatni akord ligowy przed wyjazdem reprezentacji do Kataru, PSG z pewnością liczyło na zakończenie rundy w dobrych humorach, zawodnicy nie zawiedli i bardzo wysoko wygrali z beniaminkiem Ligue 1.
Dzisiaj PSG udało się na zachodnie wybrzeże Francji do Lorient, gdzie podejmowało miejscową ekipę na Stadion Yves Allainmat. Mimo braku Lionela Messiego podopieczni Galtiera wykonali swoje zadanie i do Paryża wracali z kompletem punktów.
W ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów PSG udało się do Włoch, gdzie w Turynie miało walczyć o wygraną w swojej grupie. Co prawda Benfica musiałaby wygrać wysoko, jednak wciąż niebezpieczeństwo wisiało nad głowami. Zwycięstwo przyszło w bólach i niestety było bardzo gorzkie.
To spotkanie z pewnością nie miało prawa skończyć się innym wynikiem niż zwycięstwo PSG. W Lidze Mistrzów podjęliśmy na Parc des Princes ekipę Maccabi Haifa. Mecz w Izraelu był co prawda stosunkowo wyrównany, w tym starciu różnica klas była natomiast widoczna gołym okiem. Wynik 7-2 mówi sam za siebie.