Presnel Kimpembe: W Lidze Mistrzów presja jest inna

Presnel Kimpembe – defensor PSG udzielił w wywiadu oficjalnej stronie PSG opowiadając o odczuciach przed spotkaniem z Lyonem, roli kapitana oraz spotkaniach z Dortmundem. Zobaczcie co miał do powiedzenia zawodnik.

Jakie masz nastawienie przed spotkaniem z Lyonem? 

Pozytywne, ponieważ graliśmy bardzo dobrze przeciwko temu zespołowi w pierwszym spotkaniu. To solidny zespół i zdajemy sobie sprawę, że mają bardzo dobrych jakościowo zawodników. Stracili trochę na kontuzjach w czasie sezonu, ale to ciągle dobra drużyna. Po transferach, których dokonali,nie sądzę byli słabi, raczej się wzmocnili. Mamy wiele respektu do rywala i będziemy potrzebować koncentracji i dyscypliny przez 90 minut w spotkaniu.

Grasz w środku obrony. Czy twoja rola jest zmienna w zależności od systemu 4-3-3 lub 4-4-2?

Szczerze mówiąc, nie myślimy o tym, gdy wychodzimy na boisko. Gdy gramy 4-3-3 jest łatwiej znaleźć pomocników podaniem, ponieważ jest ich więcej wokół Ciebie. Nowa formacja działa jednak bardzo dobrze, wszyscy wiedzą, co mają grać i idziemy naprzód. Na ten moment wszystko działa świetnie. 4-4-2 daje nam więcej opcji w ataku, szczególnie w momencie, gdy mamy takich wspaniałych zawodników. Kreują oni mnóstwo sytuacji do strzelenia bramki. Pamiętać musimy jednak, by wygrywać spotkania, trzeba zachować balans pomiędzy obroną a atakiem. Na tę chwilę nie tracimy dużej ilości bramek, ale sezon trwa i czekają nas najważniejsze mecze. To w nich musimy pokazać jakość w defensywie i ofensywie.

O opasce i roli w zespole dla młodych
Mój status w drużynie się zmienił. Jestem dumny, ponieważ stałem się ważnym graczem w zespole. Muszę jednak pamiętać, by trzymać głowę na karku. Mam nowe obowiązki i chce się z nich wywiązywać jak kapitan. Doskonale wiem, że tym najważniejszym kapitanem jest Thiago Silva i Marquinhos. Dla mnie ta opaska to był zaszczyt. Zaszczyt szczególny bowiem wywodzę się z akademii. Jako młody chłopak marzyłem o tym i teraz gdy to się wydarzyło, to czuję się zaszczycony. Lubię dzielić się uczuciami z młodszymi kolegami. Wiem, przez co przechodzą, ponieważ moja droga do pierwszego zespołu była podobna. Staram się brać ich pod swoje skrzydła i pomagać w wielu sprawach. Ucieszyłem się niezmiernie, kiedy Tanguy strzelił swojego pierwszego gola w Reims, ponieważ wiem, jak bardzo go ta bramka ucieszyła i ile kosztowała. Staram się również odwiedzać akademię i rozmawiać z młodszymi zawodnikami. Teraz moja kolej, by być dla nich przykładem i dawać im rady. Taka zmiana pokoleń jest konieczna, by wszystko funkcjonowało dobrze.

 

Przed PSG spotkanie w Lidze Mistrzów z Dortmundem 

Presja w tych spotkaniach jest zupełnie inna. Czuć inną atmosferę, każdy jest mocniej skoncentrowany. Czujesz wtedy pozytywną presję i energię. Inna jest też atmosfera na stadionie, kibice pomagają w każdym momencie. W momencie, gdy słyszysz hymn Ligi Mistrzów, zdajesz sobie sprawę, jakim jesteś szczęściarzem, mogąc w tym uczestniczyć.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *