Skrót meczu: PSG-Metz 1:0

PSG powróciło po trzech dniach od ligowej porażki z Olympique Marsylia do ligowych zmagań. Na Parc des Princes mistrzowie Francji podejmowali rywali z Metz. Thomas Tuchel musiał dokonać zmian w składzie. Do bramki powrócił Navas, na prawej obronie zagrał Dagba, w ataku po raz pierwszy pojawił się Mauro Icardi.

Zmiany w składzie, bez bramek w I połowie

Spotkanie rozpoczęło się od ataków gości, którzy wyszli bez kompleksów na to spotkanie. W 2 minucie w polu karnym znalazł się Diallo, ale strzał był niedokładny. W 7 minucie kolejna okazja dla gości tym razem Niane znalazł się sam na sam z Navasem, ale Kostarykańczyk nie dał się zaskoczyć. Obudziło się PSG, próbował Di Maria, ale jego strzał był zbyt lekki. Następnie próbował rodak Di Marii, Mauro Icardi, który uderzył głową z 11 metrów, ale piłka przeleciała nad bramką. Po lekkiej dominacji PSG ponownie doszli do głosu goście. Keylor Navas zatrzymał uderzenie Boualaya i pokazał, że powrót do składu był zasłużony. W 33 minucie ponownie pokazał się Icardi, Argentyńczyk uderzał z 11 metra, ale kolejny raz nad poprzeczką. Chwilę później do strzału doszedł Pablo Sarabia, ale Hiszpan uderzył za słabo, by zaskoczyć rywali. PSG schodził do szatni z remisem 0:0 i bez bramki w sezonie ligowym.

Doliczony czas gry decyduje 

W przerwie spotkania trener Tuchel nie zdecydował się na zmiany w składzie. PSG rozpoczęło drugą połowę spokojnie i nie atakowało zaciekle. Paryżanie skupili się na posiadaniu piłki i kreowaniu okazji, ale brakowało ostatniego podania. Od 65 minuty wydawało się, że zadanie stanie się trudniejsze. Abdou Diallo otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Na boisku pojawił się Kimpembe oraz Bernat. PSG mimo osłabienia przycisnęło rywali w ostatnim kwadransie spotkania. W polu karnym do dobrej pozycji doszedł Icardi, a następnie Di Maria. Świetnie w obu akcjach zachował się bramkarz Metz. W 84 minucie Dagba zdecydował się na indywidualną akcję, ale jego wejście w pole karne nie zakończyło się celnym strzałem. Chwilę później PSG musiało grać w dziewiątkę. Bernat został sfaulowany i nie mógł dokończyć spotkania, wobec limitu zmian PSG grało podwójnie osłabione. Sędzia spotkania doliczył 5 minut do regulaminowego czasu gry i chyba nikt nie spodziewał się tak emocjonującej końcówki. W 91 minucie 100% okazję miał Maziz. Otrzymał on piłkę w polu karnym Navasa, ale uderzył niecelnie. Chwilę później kontra PSG, do źle wybitej piłki dopada Draxler i silnym strzałem głową zdobywa pierwszą bramkę w rozgrywkach. Paryżanie wygrywają w ostatniej akcji spotkania i księgują pierwsze trzy punkty w nowym sezonie.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *