Marcin Bułka: Ogromne wyzwanie

Najświeższy nabytek letniego Mercato w Paryżu, Marcin Bułka, nie ukrywa satysfakcji wynikającej z nadchodzącej przygody i nowych wyzwań związanych z przenosinami na Parc des Princes. W udzielonym wywiadzie Polak podkreśla swoje emocje związane z przeprowadzką, a także cele na nadchodzące kampanie.

• Marcin, witaj w Paryżu. Jakie są twoje pierwsze wrażenia?

„Jestem bardzo szczęśliwy, że tu jestem. Jestem również dumny z możliwości dołączenia do tak wielkiego klubu, jak Paris Saint-Germain. Potrzebowałem świeżych wyzwań i chciałem odkryć coś nowego. Między mną a PSG został nawiązany kontakt i jestem bardzo szczęśliwy, że tu się znalazłem.”

• Jakie są twoje cele?

– „Przybyłem tu, by się uczyć i w przyszłości zostać numerem jeden. To mój długoterminowy cel. Dlaczego by nie zostać w przyszłości bardzo dobrym bramkarzem?”

• Będziesz pracował ramię w ramię z Alphonsem Aréolą. Nie możesz doczekać się z nim współpracy?

„Z wyczekiwaniem oczekuję na możliwość rozpoczęcia z nim pracy i bycia częścią rodziny bramkarzy. Z zewnątrz widzisz, że wszyscy są bardzo blisko, pracują w spokoju. To dla mnie ogromne wyzywanie, które gotów jestem podjąć.”

• Wiele naszych kibiców chce Cię lepiej poznać… Jak zostałeś bramkarzem?

„Kiedy byłem młodszy, byłem zawodnikiem z pola. Pewnego razu na treningu nasz bramkarz nie był w stanie trenować, bo był kontuzjowany. Poprosili mnie, bym spróbował [go zastąpić]. Nałożyłem rękawice i starałem się bronić bramki. Spodobało mi się, więc zdecydowałem tam zostać.”


• W poprzednich latach było wielu wspaniałych bramkarzy z Polski. Czy występy w reprezentacji narodowej to także jeden z twoich celów?

„Tak, oczywiście. Granie dla swojego kraju zawsze sprawia, że przepełnia cię duma. To jeden z moich przyszłościowych celów. W szczególności przyglądałem się Arturowi Borucowi. Kiedy byłem młodszy, on był u szczytu swojej kariery. Był wzorcem dla wielu młodych bramkarzy.”

Autor: krzyssekk81

Jeden z inicjatorów projektu PSGOnline. Wielki fan piłki nożnej i koszykówki w najlepszym wydaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *